Błysk - Wyjątkowa opowieść o sile bezgranicznej miłości.

12:10
Błysk to opowieść z serii czytasz na wdechu,jednym tchem, nie masz dość a na samym końcu chcesz przeczytać jeszcze raz. Tak wciągająca i łapiąca za serce, że długo zapisuje się w pamięci.
Dawno żadna książka nie dała mi tyle do myślenia i nie wycisnęła ze mnie takich pokładów emocji.
"Zdecydowałam się napisać tę książkę, ponieważ uważam, że historia Jake'a może stać się lustrem dla wielu dzieci i wskazówką dla rodziców. Zdaje sobie sprawę, że zdolności mojego syna są wyjątkowe, jednak właśnie jego przykład pokazuje, że powinniśmy się skupić na tym, co w nas szczególne..."
To cudowna historia matki która wbrew wszystkiemu i wszystkim, postanowiła dać swojemu synowi choremu na autyzm równe szanse. Gdy w wieku dwóch lat Jake zaczyna wycofywać się do swojego świata, zatracając zdobyte dotąd umiejętności , a po zdiagnozowanym autyzmie żadna z terapii nie daje popraw, Kristine postanawia sama przygotować syna do nauki w zwykłej szkole.

Po przeczytaniu "Błysku" długo zostawałam pod wrażeniem siły i odwagi Kriskine. To typ kobiety walczącej z wszelkimi przeciwnościami losu, mocą miłości, słuchającej własnej intuicji i wierzącej w instynkt.
A los, oprócz choroby syna stawiał jej kolejne ogromne wyzwania.
Po narodzinach drugiego synka okazuje się, że malutki Wess choruje na odruchową dystrofię współczulną , a po kolejnym(trzecim) porodzie w dzień Bożego Narodzenia sama trafia do szpitala.

Kolejne wydarzenia sprawiły, że  łzy same spływały po moich policzkach... nie mogąc oderwać się od książki czytałam w napięciu o dalszych losach tej wspaniałej kobiety.

Jej bezwarunkowa siła i poświęcenie pozwoliły pokonać wszelkie przeciwności losu, co początkowo zdawało się kompletnie niewiarygodne i nie osiągalne.
Czytając tę niesamowitą opowieść zdałam sobie sprawę że każde dziecko,mogło by tak jak Jake rozwinąć w sobie  niezwykłe umiejętności gdyby nie były one tłumione przez rozwijanie innych czasem zbędnych czynności.
"Ciężko jest zaufać dziecku i pozwolić mu odnaleźć własną drogę szczególnie jeśli codziennie słyszymy od terapeutów, że dziecko powinno wpasować się w pewien schemat rozwoju. Chcemy dać naszym  maluchom, co najlepsze aby mogły się rozwijać, dlatego mamy poczucie, że dzieje im się krzywda, jeśli nie popychamy ich we "właściwym" kierunku. Dla niektórych cieszenie się z zainteresować dziecka,bez podejmowania prób ich zmiany, szczególnie jeśli jego pasje mają się nijak do rodzicielskich planów, jest tak trudne jak skok z urwiska. Jednak jeśli chcesz, aby twoje dziecko nauczyło się latać, musisz w nie uwierzyć"



Pokazuje jak wielką i obarczoną odpowiedzialnością jest  w rodzinie rola  ojca,  a poświęcenie się dla dzieci potrafi być dla matki źródłem inspiracji i drogą do samorealizacji.


Książka szczególna i wyjątkowa. Polecam, nie tylko rodzicom.

Wydawnictwo
Autor: Kristine Barnett
Liczba stron: 312
Oprawa: Broszurowa 
Cena detaliczna: 39,90zł




13 komentarzy:

  1. Jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria dla mnie również, ciekawe co ją zdoła przebić ;)

      Usuń
  2. zainteresowałaś mnie bardzo tą książką! nie chcesz pożyczyć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania musisz poczekać w kolejce bo właśnie pożyczyłam ;)

      Usuń
    2. z chęcią poczekam,żaden problem :)

      Usuń
  3. Lubię czytać o takich matkach siłaczkach,które mimo tego co los im ofiarował one i tak się nie poddają tylko walczą .

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaa zdradziłaś moment do którego jeszcze nie doszłam ..... whyyyy ? ;-)
    teraz będę miała chwilę to mam nadzieję że nie będę padać jak mucha i wrócę do czytania :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale ta książka jest do końca pełna ciekawych momentów ;)

      Usuń
  5. No widać, że ta kobieta nie miałam łatwo w życiu. Ja to bym nie była taka silna jak ona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka mnie jakoś od początku nie interesuje. Jest chyba dla mnie za trudna, ale temat ważny.
    M.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że poświęcasz swój cenny czas na napisanie tych kilku słów.
Dziękuję.

Obsługiwane przez usługę Blogger.